PROBLEMY SYSTEMATYKI RYB ŻYWORODNYCH

Ryby żyworodne są zaliczone do wielu rodzin. Najbardziej znane są w akwarystyce cztery z nich: Goodeidae (żyworódkowate), Anablepidae (czworookowate), Poeciliidae (piękniczkowate) oraz Hemirhamphidae (półdzióbcowate), i nimi głównie będziemy się zajmować. Absolutna większość gatunków - choć nie wszystkie - są żyworodne, co jest źródłem ich nieoficjalnej, nadanej im przez akwarystów nazwy: żyworódki (nie jest to więc grupa systematyczna). Ostatnio pojawiają się jednak w akwariach i inne ryby żyworodne, np. przedstawiciele rodziny Potamotrygonidae - żyworodnych płaszczek słodkowodnych.
Na pytanie, dlaczego do rodzin, obejmujących gatunki żyworodne, zaliczono też ryby składające ikrę, trzeba odpowiedzieć, że systematyka tej stale rozwijającej się grupy ryb nie jest ostateczna i obejmuje (jak zazwyczaj w systematyce) wszystkie gatunki, które są do siebie ewolucyjnie zbliżone. Na przykład rodzina półdzióbcowatych jest pod bardzo silnym naciskiem ewolucyjnym, dlatego np. w rodzajach Hyporhamphus i Zenarchopterus opisano łącznie 53 gatunki, z których większość jest gołym okiem nie do odróżnienia, a w przypadku znacznej ilości gatunków nie ma pewności, czy są żyworodne.
Przodkowie tych ryb jeszcze "niedawno" żyli w morzu. Niektóre z nich, np. liczne gatunki półdzióbków, rybami morskimi zostały. Większość gatunków z rodziny Anablepidae żyje w wodach słonawych, niektóre gatunki rodzaju Gambusia wyszukują taką wodę itp.
To jest także powód, dlaczego wiele gatunków preferuje biotopy z wodą twardą i zasadową. Niewielka ilość gatunków dostosowała się jednak do wody miękkiej i kwaśnej. Dlatego wymagań żyworodek nie można generalizować.
Jedną z najważniejszych zalet żyworodności jest, że jedna zapłodniona samica wystarczy do założenia nowej populacji (żyworodność, jako najbardziej ewolucyjnie zaawansowana cecha zwierząt, osiągnęła w tej grupie różne stadia rozwoju). Nieuniknione w takich populacjach rozmnażanie wsobne prowadzi do powstawania nowych wariantów barwnych, albo nawet do powstania nowego gatunku, i to w ciągu stosunkowo krótkiego czasu. To wyjaśnia, dlaczego tak wielka ilość gatunków zamieszkuje niewielkie obszary i dlaczego jest wśród nich tak wiele endemitów. Niestety, ta korzyść ewolucyjna jest zarazem i znacznym zagrożeniem - coraz większe wykorzystanie wód potoków i rzek dla celów rolniczych czy spożywczych doprowadziło do wyginięcia wielu gatunków endemicznych.
Ze względu na zdolność rozwoju nowych gatunków, podgatunków i ras w krótkim czasie, między uczonymi powstają częste spory o sklasyfikowanie wielu gatunków. A żeby tego nie było zbyt mało, do powyższych problemów dochodzi jeszcze kolejny czynnik, stosunkowo rzadki w królestwie zwierząt - łatwa hybrydyzacja (krzyżowanie się gatunków), przy której w niektórych przypadkach powstają nawet nowe gatunki.
Innym, jeszcze rzadszym przypadkiem hybrydogenezy jest klepton (z greckiego - kradzież). Chodzi o formę stałego krzyżowania się stabilnej populacji samic z samcami innych gatunków i permanentne wzbogacanie jej tym sposobem o materiał genetyczny innych gatunków. Wśród żyworodek ten fenomen został odkryty w r. 1932 u amazońkiej molinezji Poecilia kl. formosa. Ten gatunek w ogóle nie ma w przyrodzie własnych samców! W tych kleptonowych populacjach podczas reprodukcji materiał genetyczny określający samce jest całkowicie wykluczany i potomstwo jest wyłącznie płci żeńskiej. Wszelkie próby uzyskania samców zawiodły. Jednak w czasie doświadczalnego krzyżowania Poecilia latipinna i Poecilia mexicana powstały mieszańce ogólnym wyglądem zgodne z Poecilia kl. formosa, jednak populacja miała samce i była zdolna do rozmnażania "normalnego".
Inne kleptony zostały odkryte w rodzaju Poeciliopsis. Także tutaj gatunki kleptonowe składają się tylko z samic. Ale to wcale nie oznacza, że wszystkie gatunki kleptonowe muszą mieć tylko jedną płeć. Na przykład wszystkie populacje jednej z najbardziej rozpowszechnionych żab europejskich Rana kl. esculenta mają obie płcie.
W systematyce żyworodek jest podobnie, jak w większości grup pozostałych ryb: różni badacze mają różne poglądy na zaklasyfikowanie poszczególnych gatunków. Dlatego przytoczona tutaj systematyka może być sprzeczna z powszechnie przyjmowanymi systematykami, publikowanymi w książkach akwarystycznych. Tutaj idziemy za poglądami jednego z najbardziej uznanych ichtiologów, Williama Eschemeyera. Trzeba się jednak przygotować, że nowe odkrycia będą z czasem prowadzić do rewizji i poprawek, które będą raczej większe, niż mniejsze.

© Dr Roman Slaboch
Z języka czeskiego tłumaczył © Wojciech Zięba