STOLICA TEŻ MA SWOJĄ ŻYWORÓDKĘ
Poecilia heterandria


Poecilia heterandria
Stosunkowo mało znana, drobna, elegancka i pociągająca żyworódka Poecilia heterandria (Regan, 1913) z pewnością zainteresuje hodowcę tym, że w różnych fazach dojrzewania wygląda inaczej. Podstawą ubarwienia jest kolor srebrzysty z czarnymi plamkami - właśnie ich liczba i uporządkowanie w czasie życia ryby się zmienia. Młode samiczki (mniej więcej od 2 miesięcy) mają ukośny szereg drobnych kropek tuż nad górną linią partii brzusznej. Przez to uzyskują szczególny, elegancki wygląd. Gdy dorosną (5-6 miesięcy), prawie wszystkie czarne plamki znikają i pozostaje tylko plama na podstawie płetwy grzbietowej. Poza tym samice są jednolicie srebrzyste. Wybarwianie się samców ma odwrotną tendencję. Jedyna czarna plama na płetwie grzbietowej pozostaje wprawdzie aż do dojrzałości, ale pierwotna podstawowa barwa srebrzysta zmienia się na bokach w opalizującą żółtą, z 3-4 nieregularnymi, niebieskawo czarnymi owalami. Te niepozorne kolory łącznie z niepozornym sposobem życia powodują, że Poecilia heterandria zalicza się do gatunków dopełniających bardziej atrakcyjne gatunki, co jest dobre, gdyż jako jeden z nielicznych gatunków lepiej prosperuje w akwarium wielogatunkowym.
Trwająca 26 dni ciąża jest łatwo zauważalna dzięki powiększającej się partii brzusznej i plamie ciążowej, która się jednak specjalnie nie powiększa. Czas porodu trudno określić, ale po oddzieleniu samiczki do kotnika z cieplejszą i świeżą wodą (klasyczne postępowanie z żyworódkami) rodzi chętnie i bez problemów. Młode są bardzo drobne, porównywalne z narybkiem Neoheterandria elegans. Z początku rosną wolno, nawet gdy są regularnie karmione larwami solowca. W tym czasie (około jednego miesiąca) jest najwięcej strat. Jeżeli nie zostaną na czas wyłowione, w akwarium ogólnym przeżyje znikoma część miotu, a jeżeli nie są po urodzeniu na czas karmione, ich wzrost się zatrzymuje, a w stojącej wodzie są też podatne na pleśniawkę.
Ponieważ P. heterandria ma mały pyszczek, musimy jej zapewnić odpowiedni pokarm. Z drugiej strony nie zwraca uwagi na obcy narybek, tak że musimy przed nią chronić tylko jej własny. Ze względu na dużą płochliwość, pokarm sztuczny, który wymaga przebywania ryb w wyeksponowanej części akwarium, nie jest najbardziej odpowiedni. Chętniej jedzą pokarm żywy, ponieważ rozpływa się po akwarium, tak że mogą jeść również schowane wśród roślin, które powinny gęsto zarastać przynajmniej połowę akwarium. Rybom dobrze się wiedzie w wysokiej temperaturze (26-28°C). Lepiej wybrać mniejsze akwarium (około 60 litrów), ponieważ w większych zbiornikach ich płochliwość wzrasta. Jak już wspomniałem, w towarzystwie innych drobnych gatunków czuje się lepiej, niż w akwarium jednogatunkowym - ich uwaga ulega rozproszeniu i mieszają się z mniej lękliwymi rybami.
Opisano tylko kilka siedlisk naturalnych - wszystkie na terenie Caracas lub w jego bezpośredniej bliskości. Kilka odleglejszych stanowisk nie uważa się za naturalne.
Obawiam się, że stosunkowo trudne rozmnażanie, skromne pastelowe barwy i skryty sposób życia skazuje ją na stopniowe wyginięcie w naszych akwariach. Obecnie (jesień 2003) hodowców tego gatunku w Czechach można policzyć na palcach jednej ręki robotnika pracującego na pile.
LITERATURA
  • Wischnath, L.: Atlas of Livebearers of The World, T.F.H. Publications, Inc.; USA 1993

  • © Dr Roman Slaboch
    Z języka czeskiego tłumaczył © Wojciech Zięba



    LINKI