WIELOPLAMKA - ŁAGODNA PIĘKNOŚĆ
Phalloceros caudimaculatus reticulata (Hensel 1868)

Wieloplamka (Phalloceros caudimaculatus reticulata; w literaturze pojawiają się błędne nazwy: Ph. caudomaculatus r., Ph. c. reticulatus), była uważana za podgatunek gatunku Phalloceros caudimaculatus (jednoplamka), który należy do jednogatunkowego rodzaju Phalloceros, podrodziny Poeciliinae, rodziny Poeciliidae. Obecnie forma nakrapiana jest traktowana jako Phalloceros caudimaculatus. Występuje ona w południowo-wschodniej Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Preferuje chłodne, czyste wody niewielkich bystrych potoków górskich, zacienionych strumieni leśnych czy źródeł (np. koło Santos).
Jest to jedna z najdawniej hodowanych ryb egzotycznych; pojawiła się w akwariach już na przełomie XIX i XX w. (jednoplamka jest hodowana od r. 1898, zaś wieloplamka trafiła do Europy pod koniec r. 1905, sprowadzona przez firmę Koppe u. Siggelkow z Hamburga). Informacje o hodowli wieloplamki w Warszawie zamieszczono już w w roku 1908 w książeczce Konrada Prószyńskiego pt. "Akwarium Pokojowe" (wydawnictwo M. Arcta, Warszawa); pojawia się w niej jako żyworodek jednoplamisty (Girardinus caudimaculatus). W trakcie długiej hodowli w akwariach uzyskano wiele ciekawych odmian.
Samiec osiąga 4 cm, samica 7, w akwariach są nieco mniejsze. Rybka ma ciekawe ubarwienie. Na srebrzystobiałym tle (z nieco ciemniejszym odcieniem na grzbiecie) na całym ciele i wszystkich płetwach nieregularnie rozsiane są u obu płci czarne plamki różnej wielkości. Samce zazwyczaj mają ich nieco więcej, choć nie jest to regułą. Nie ma dwóch rybek o jednakowym układzie plamek. Przy odpowiednim oświetleniu skrzela i część brzuszna opalizują metalicznie na zielono czy fioletowo.
Kształt ciała samców przypomina trapez ostrokątny, przy czym część ogonowa od odbytu, przy którym linia brzuszka się załamuje, jest znacznie wydłużona i zakończona wachlarzowatą płetwą ogonową. Pyszczek jest wąski, szpiczasty. Zakończone haczykami gonopodium osiąga długość połowy ciała. Samiczki mają kształt zbliżony do samiczek gupika, choć są bardziej smukłe i mają dość dużą płetwę ogonową, zaś płetwa grzbietowa jest bardziej cofnięta.
Jest to niewymagająca rybka stadna, bardzo łagodna i spokojna. Nadaje się do akwarium towarzyskiego, ale najlepiej się czuje w dużym stadzie w akwarium jednogatunkowym. U mnie dorastała do normalnych rozmiarów nawet w niewielkich zbiornikach (25-30 l), choć oczywiście lepiej się czuje w akwariach większych.
Wieloplamka różni się od gatunku podstawowego nie tylko ubarwieniem, ale i występowaniem, a w zw. z tym i wymaganiami dotyczącymi hodowli pod względem temperatury (opis obu tych podgatunków bez żadnego rozróżnienia, jaki znajdziemy w nienajlepszej książce Andrzeja Sieniawskiego "Ryby żyworodne w akwarium", której zainteresowanym żyworodkami zdecydowanie nie polecam, jest po prostu błędny).
Możliwość hodowli z innymi gatunkami ograniczają jej wymagania pod względem temperatury. Optymalny zakres mieści się w granicach 18-22°C, ze zmianami sezonowymi i dobowymi, podobnymi do tych, jakie występują w jej naturalnym środowisku. Natomiast rybki źle reagują na długotrwałe utrzymywanie stałej temperatury. Zalecenie Andrzeja Sieniawskiego we wspomnianej już książce, iż najlepiej trzymać je w temperaturze 25°C, jest gwarancją na niepowodzenie hodowli. W stałej, wysokiej temperaturze ryby w kolejnych pokoleniach stopniowo tracą czarne plamki, które stanowią o ich urodzie. Czują się źle i przy długotrwałym przegrzewaniu powoli marnieją, a ich płodność maleje. Z czasem powstają mało odporne, jednobarwne szczepy.
Miroslav Konôpka, hodowca dzikich żyworodek ze Słowacji, opisał mi swoje doświadczenie dotyczące wysokich temperatur. W 100 l zbiorniku miał ok. 80 szt. dorosłych i sporo narybku w różnych stadiach rozwoju. W lecie temperatura wody w nagrzewającym się od słońca pomieszczeniu dochodziła do 30°C. W krótkim czasie z jego licznego stada została grupka ok. 20 młodych.
Natomiast temperatury 15-18°C wieloplamki znoszą długotrwale bez żadnych ujemnych skutków. U mnie pływają w nieogrzewanym akwarium w pomieszczeniu, w którym temperatura w zimie wynosi 17,5-18,5°C w dzień, a w nocy - 15-16°C. W lecie temperatura pomieszczenia zależna jest od pogody i utrzymuje się z reguły w granicach 21-22°C, sporadycznie dochodzi do 24-25°C. W takim zakresie zmiennych temperatur rybkom powodzi się bardzo dobrze.
Jak opisuje swoje doświadczenia hodowlane Evžen Wohlgemuth, "przy powolnym spadku temperatury w nieogrzewanym pomieszczeniu rybki żyły bez problemów nawet w temperaturze 10°C. Ogólna aktywność i przyjmowanie pokarmu były jednak znacznie niższe. Trudno powiedzieć, jak długo by rybki w tej temperaturze przeżyły, ale ten «zimny wychów» trwał bez szkód 14 dni. Przedtem temperatura wynosiła ok. 15°C, potem znów wzrosła do 18°C." Podobne informacje o temperaturze 10°C mam od hodowców ze Słowacji, potwierdzają je też doświadczenia, które prowadził Martin R. Tversted z Danii. Według niego wieloplamki wytrzymują spadki temperatury do 10°C przez co najmniej miesiąc, zaś jednoplamki pochodzące z południowego Urugwaju i Argentyny - nawet do 4°C.
Zygmunt Lorec w czasopiśmie Akwarium przytacza doświadczenia hodowców zagranicznych: "Jak donoszono przed laty w sprawozdaniu stowarzyszenia miłośników akwariów Salvinia w Hamburgu, ryby te jeszcze przy +8°C spożywały chętnie dawany im pokarm. Innym razem w sprawozdaniu tego samego stowarzyszenia podano, że zniosły spadek temperatury wody do +5°C i po podwyższeniu temperatury nie ujawniły się żadne złe następstwa. Przy +7°C wykazywały jeszcze dużą ruchliwość. Amerykańscy autorzy natomiast uważają temperaturę 21°C za najbardziej odpowiednią, 24°C za górną granice, a 13°C za zbyt niską, do której nie należy dopuszczać."
I jeszcze dwie wypowiedzi akwarystów czeskich, znalezione w internecie:
  • W przyrodzie żyje w kryształowo czystych pokokach górskich w okolicy Rio de Janeiro, gdzie temperatury roczne wody wahają się od 6 do 25°C. U mnie już znosiły, 8°C, ale zwykle pływają w wodzie, która ma 20°C (Tomáš Fořt - Iris Plzeň).
  • Moje Phalloceros c. r. przebywały bez problemów 2 miesiące w 5°C, a dzikie Poecilia reticulata około 3 tygodnie w 10°C. Obie "przechłodzone" populacje się potem normalnie mnożyły (SoRex).
  • Jak z tego wynika, rybki nie bardzo nadają się do współczesnych przegrzanych mieszkań, co jest prawdopodobnie jedną z przyczyn zaniku tego miłego i pięknego gatunku w akwarystyce. Jego preferencje pod względem temperatury sprawiają natomiast, że dobrze nadaje się też do ogrodowych oczek wodnych, gdzie może przebywać w cieplejszych miesiącach.
    Gatunek ten nie ma specjalnych wymagań co do jakości wody, choć - jak pisze Norbert Dokoupil - najlepiej się czuje w wodzie miękkiej (4-8 dKH), o pH 6,5-7. U mnie pływają w wodzie o twardości ogólnej 10-12, pH ok. 7,5, co jednak najwyraźniej im nie przeszkadza. Kondycję ryb wzmacnia częściowa wymiana wody raz na 1-2 tygodnie, zwłaszcza w gęsto zarybionym zbiorniku.
    Akwarium powinno być dobrze oświetlone i obsadzone roślinami. Rybka chętnie przebywa na słońcu. Pływa we wszystkich strefach akwarium, co sprawia, że można je karmić wszelkimi rodzajami pokarmów - zarówno pływającymi po powierzchni, jak opadającymi na dno.
    Wieloplamka jest wszystkożerna, chętnie przyjmuje pokarmy żywe i suche; w jej diecie nie powinno też zabraknąć dań roślinnych (np. rozdrobniony mrożony szpinak, suszona sałata, suszona rzęsa wodna itp.). Chętnie przyjmuje też z powierzchni wody drobne owady.
    Rozmnażanie nie sprawia problemów. Samiczka po ciąży trwającej 4-6 tygodni rodzi od 10 młodych, górna liczba u różnych autorów waha się do 30 do 60 szt.
    Ciekawą informację na temat rozmnażania znalazłem na angielskim forum internetowym Wild Livebearers (Dzikie żyworodki): "Ryba jest bardzo łatwa do rozmnażania w temperaturze nie wyższej niż 22°C. Trzymałem nawet 6 młodych w nieogrzewanym akwarium w temperaturze 16°C i - co interesujące - rosły tak samo szybko jak inne, trzymane w wyższej temperaturze."
    Z kolei Zygmunt Lorec pisze: "Trzymane u mnie w domu 3 sztuki (2 samice i 1 samiec) nie tylko dobrze znosiły 18°C, a nawet i 15°C, ale w tych samych warunkach normalnie rozmnażały się."
    Narybek jest podobny do młodych gupików, ale wyraźnie mniejszy - ma tylko 5-6 mm, stąd konieczny jest odpowiednio drobny pokarm. Bardzo dobrze sprawdzają się węgorki mikro larwy solowca czy bardzo drobne, przesiewane oczliki, następnie grindal, rozwielitki, siekane rureczniki itp. Jako dodatek należy też stosować przetarty przez drobne sitko, odcedzony na gęstej tkaninie i przepłukany pokarm roślinny. Ale możliwe jest wychowanie narybku nawet na suchym pokarmie, choć na pewno jego wzrost i ogólna kondycja będą gorsze.
    Z początku narybek jest jednobarwny z jedną małą plamką; ilość plamek na ciele przybywa wraz z wiekiem, tak że od 3 tygodnia są już nakrapiane. Rybki rosną dość szybko, a w wieku 5 tygodni dojrzewają. Żyją 3-4 lata. Dorosłe nie atakują ani nie pożerają narybku, którego odchów jest możliwy w akwarium ogólnym, zwłaszcza gdy jest gęsto obsadzony roślinami, szczególnie pływającymi. Chcąc jednak prowadzić hodowlę w ten sposób, można zastosować tylko filtr gąbkowy, gdyż inne rodzaje filtrów będą wciągać narybek. Rozmnażają się w akwarium aż do niewiarygodnego zagęszczenia, które trzeba regulować przez okresowy odłów części ryb.
    Choć rybka jest niewymagająca i atrakcyjna, w polskich akwariach praktycznie nie istnieje. Problemem jest zdobycie ryb do rozpoczęcia hodowli, a także zupełna nieznajomość tego gatunku wśród akwarystów. Jak w przypadku wielu innych interesujących, ale rzadkich gatunków, mamy tu do czynienia z błędnym kołem - sklepy nie są nimi zainteresowane, bo akwaryści ich nie kupują, z kolei akwaryści ich nie kupują, bo ich nie znają, a ich nie znają, bo nie ma ich w sklepach, które nie są nimi zainteresowane, bo akwaryści ich nie kupują... i koło się zamyka. Rosnące koszty utrzymania naszych akwariów mogłyby jednak sprawić, że gatunek ten wróci do łask już choćby z tego powodu, że nie wymaga ogrzewania.

    LITERATURA
  • Zygmunt Lorec, Forma czarno upstrzona jednoplamka żyworodnego Phalloceros caudomaculatus reticulatus (Koehler 1906), Akwarium nr 4, 1/67
  • Curt Jacobs, Die lebendgebärenden Fische der Süßgewässer. Ein Handbuch für Aquarianer und Ichtyologen.Edition Leipzig 1969
  • Norbert Dokoupil, Živorodky, SZN, Praha 1981
  • Evžen Wohlgemuth, Návrat zapomenuté rybky?, Akvárium a Terárium 8/1993, Aquatropic, Praha
  • Martin R. Tversted, Dania, Low Temperatures and Cyprinodonts, www.goodeiden.de
  • M. Kemkes, F. Schäfer, Alle Lebendgebärenden und Halbschnäbler / All Livebearers and Halfbeaks, Aqualog, Verlag A.C.S, Germany 1998

  • © Wojciech Zięba