ŻYWORODNY KLEJNOT
Neoheterandria elegans


Neoheterandria elegans
Wielu akwarystów pragnie hodować drobniczkę jednodniówkę (Heterandria formosa), która jest niezwykle interesująca ze względu na swą wielkość, zachowanie, a przede wszystkim biologię rozmnażania. Opisana tu kolumbijska żyworódka Neoheterandria elegans (Henn, 1916) przewyższa znaną drobniczkę we wszystkich przytoczonych aspektach.
Samiczka N. elegans osiąga maksymalną wielkość porównywalną z wielkością samca H. formosa (2,5 cm). Samiec osiąga maksymalnie 1,5 cm.
Samiczki także w czasie całej ciąży mają bardzo elegancki wygląd. Podstawowym kolorem jest złotawo-miodowy, z 6-9 pionowymi paskami w barwie ciemnej ochry. Mniej więcej w połowie ciała (za końcem partii brzusznej) są dwa paski, zbiegające się w dolnej części ciała i tworzące wielkie V, które jest wypełnione opalizującym kolorem ciemnoniebieskim, lamowanym intensywnym złotożółtym. Wszystkie płetwy są bezbarwne. Całość wygląda bez przesady uroczo. Samce są natomiast całkiem niepozorne - kolory są wprawdzie podobne, jak u samic, ale ze względu na ich wielkość i niskie, wrzecionowate ciało, żaden z drobnych detali nie ma szans się uwydatnić.
Zupełnie niezwykły jest sposób zalotów samców - nie jest to żadne napinanie płetw czy opływanie samiczki. W szczytowej fazie zalotów samiec staje głową w dół nad grzbietem samicy, i to najczęściej poprzecznie w stosunku do jej ciała. Jeśli samica się zatrzyma, samiec wykonuje powolny obrót (jakby pętlę) i kładąc się na bok pod brzuchem samicy podejmuje próbę zapłodnienia. Przez cały czas samica nie przejawia żadnej skłonności do ucieczki. Cały proces przebiega w spokoju i z jakąś "godnością", zupełnie inaczej od znanego prężenia się, prześladowania samic czy jakby gwałtu, tak dobrze znanego np. u P. reticulata.
Ciąża trwa 24 dni. Typowe dla tego gatunku jest kolejne dojrzewanie zarodków. Literatura podaje ok. 20 młodych. Sądzę, że jest to tylko szacunek, ponieważ kolejność dojrzewania zarodków jest doskonała i samica rodzi co 2-4 dni po 1-2 młode praktycznie bez przerwy. Według moich własnych doświadczeń można liczyć na 20 młodych w miesiącu. W optymalnych warunkach samce dojrzewają po dwóch miesiącach, samice po dwóch następnych.
Dorosłe ryby nie zwracają uwagi na młode, ale ze względu na ich minimalną wielkość (2 mm) a więc i szczególne wymagania co do karmienia (jednokomórkowe glony i pierwotniaki), konieczne jest gęsto zarośnięte akwarium, w którym zawsze coś znajdą. U mnie najlepiej zdała egzamin gęstwina rogatka (Ceratophyllum sp.), zaś nienajlepsze doświadczenia mam z mchem jawajskim (Vesicularia dubyana), który ma niekorzystny wpływ na chemię wody z punktu widzenia rozwoju glonów i pierwotniaków. Dorosłe przyjmują każdy pokarm o odpowiedniej wielkości. Nawet najdrobniejsze przecedzane rozwielitki (Daphnia) są dla nich zbyt wielkie, podobnie dorosłe oczliki (Cyclop). Dobrze przyjmują żywe i mrożone larwy oczlika, podobnie pokarm suchy. Z mniejszym entuzjazmem przyjmują miksowane mięso, ale za to potrafią się nim tak najeść, że nawet samcom puchną brzuszki. Jednak przy kolejnym karmieniu na mięso już nawet nie spojrzą. Dlatego podaję je mniej więcej dwa razy tygodniowo.
Neoheterandria elegans lubi wodę zasadową (pH powyżej 7,5) i ciepłą (26-30°C). Wymagania co do wielkości akwarium są niewielkie. Akwarium o objętości 30 litrów, w którym wymieniamy 1/3 wody raz na dwa tygodnie, w zupełności wystarcza. Zalecam rzadko już dziś spotykane podłoże z piasku, które nie tworzy śmiertelnie niebezpiecznych zakamarków, z których dla tych drobniutkich rybek nie ma ucieczki. Filtr musi być wyłącznie z drobnej gąbki z bardzo słabym ssaniem, które pokonają nawet najmłodsze rybki. Konieczne jest akwarium jednogatunkowe, które zapewni rybkom konieczny spokój. (Na początku trzymałem je z bardzo spokojną i drobną Poeciliopsis prolifica, z którą współżyły bardzo dobrze, ale samice N. elegans nie zachodziły w ciążę. Pierwsze młode zauważyłem dokładnie w 26 dni po ich oddzieleniu.)
Neoheterandria elegans jest idealną rybką do małych zbiorników w ciepłych mieszkaniach w blokach. Przy zachowaniu zwyczajnych środków zapobiegawczych nie choruje na żadne choroby, nie ma specjalnych wymagań co do karmienia i dobrze się rozmnaża. Ponieważ jednak jest płochliwa i ma mało młodych, nie jest to ryba komercyjna. Jest rzadka również wśród akwarystów zagranicznych i np. w Niemczech za niedojrzałą parę płaci się ok. 25 Euro. To jest właściwie jedyny powód, dla którego najpewniej długo jeszcze zostanie rybką dla specjalistów.
LITERATURA
  • Kempkes, M., Schäfer, F.: Alle Lebendgebärenden der Welt, Verlag A.C.S. (Aqualog), Mörfelden-Walldorf 1998
  • Wischnath, L.: Atlas of Livebearers of The World, T.F.H. Publications, Inc.; USA 1993

  • © Dr Roman Slaboch
    Z języka czeskiego tłumaczył © Wojciech Zięba



    LINKI