ZAPOMNIANA ŻYWORÓDKA
Limka pręgowana (Limia vittata)


Limia vittata
Kubańska limka pręgowana (Limia vittata, Guichenot 1853) jest jedną z większych limek (samce 5 cm, samice do 10). Nie jest rozpowszechniona wśród hodowców z dwóch powodów. W pierwszym rzędzie chodzi o nieciekawe kolory samców i samic. Jeśli zainteresujecie się zdjęciami pięknych żółto-czarno kropkowanych samców, wiedzcie, że chodzi o formę akwaryjną, pochodzącą chyba z byłego ZSRR, która z powodu swej małej żywotności wyginęła w hodowlach (przynajmniej środkowoeuropejskich).
Drugim powodem jest ich mała żywotność. U formy dzikiej nie jest wprawdzie bardzo mała, ale mimo to regularne padanie dorosłych osobników z pewnością hodowcę rozstroi. W rezultacie w zbiorniku pływają nieliczne dorosłe osobniki z licznym stadkiem młodzieży, których wzrostowi i dojrzewaniu towarzyszą topniejące szeregi rodziców, z regularnością podobną do przejmowania przez drugiego samca alfa roli pierwszego po jego śmieci (być może w tym właśnie jest problem!?).
Poza tym ich hodowla i rozmnażanie są proste. Najlepiej się czują w cieplejszej wodzie (25-27°C); wtedy ciąża trwa 26 dni. Młodych bywa 30-60, rzadko więcej. Z początku rosną bardzo wolno. Od wielkości 2 cm ich wzrost ulega tak wielkiemu przyspieszeniu, że nie nadążycie go śledzić.
Preferują pokarm zwierzęcy, którego potrafią zjeść znaczne ilości. Podobnie jak Limia nigrofasciata mają dobre trawienie, tak że nadaje się też do akwariów towarzyskich. Nie możemy jednak zapominać, że gatunki z rodzaju Limia dobrze się między sobą krzyżują! Z powodu wszystkich przytoczonych wyżej faktów L. vittata można polecić jedynie specjalistom jako kolejny gatunek do kolekcji limek
LITERATURA
  • Kempkes, M., Schäfer, F.: Alle Lebendgebärenden der Welt, Verlag A.C.S. (Aqualog), Mörfelden-Walldorf 1998
  • Wischnath, L.: Atlas of Livebearers of The World, T.F.H. Publications, Inc.; USA 1993

  • © Dr Roman Slaboch
    Z języka czeskiego tłumaczył © Wojciech Zięba



    Według niektórych akwarystów ryba jest wrażliwa na świeżą wodę. Dlatego nie należy wymieniać jednorazowo dużej ilości wody - raczej mniej, a częściej.

    Wojciech Zięba