ŻYWORODNY SZCZUPAK
Belonesox belizanus


Belonesox belizanus
Szczupaczek żyworodny (Belonesox belizanus, Kner 1860) zasługuje na swą nazwę jak mało która żyworodka. Samice osiągają do 19 cm, co czyni ten gatunek największym w rodzinie Poeciliidae. Jest rozpowszechniony od Meksyku do Hondurasu. Kształtu ciała nie da się określić inaczej, niż "szczupakowaty", podobnie jak zachowania i sposobu polowania. Nie ma więc potrzeby się nimi zajmować bardziej konkretnie.
Nieco sprzeczne są informacje z różnych źródeł o ich pożywieniu. Nie wierzcie, że B. belizanus nie przyjmuje niczego innego, niż żywe ryby. Tak proste (lub złożone -zależy, jak do tego podejść) to zdecydowanie nie jest. Decydujący jest rodzaj pożywienia, jaki otrzymują młode. Jeżeli zaraz po urodzeniu dostaną pod dostatkiem narybku np. pawich oczek, inny pokarm będą uparcie odrzucać. Choćby nawet bo dłuższej głodówce przyjęły skorupiaki wodne lub larwy owadów, zawsze będą je przyjmować tylko jako pokarm zastępczy. Jeżeli jednak zacznie się od skorupiaków i larw, będą je chętnie przyjmować niemal aż do wieku dojrzałego. Młode przy odrobinie cierpliwości można też przyzwyczaić do mięsa. Z początku biorą opadające kawałki skrobanego mięsa, później niezawodnie je przywabicie na kawałeczki mięsa z pincety. Literatura wprawdzie takiej możliwości w ogóle nie dopuszcza, sam jednak odchowałem w ten sposób w okresie zimowym kilka miotów, a kilka sztuk na mięsie doprowadziłem nawet do dojrzałości. Jest jednak faktem, że skutkiem takiej diety jest wolniejszy wzrost.
Również nie jest prawdą częste twierdzenie, że szczupaczki połykają schwytane ryby od strony ogona (a więc odwrotnie, niż jest to powszechne u szczupaka). Po wielu obserwacjach mogę stwierdzić, że połykają ryby tak, jak ją złapią. Nawet często mniejsze osobniki "złamią" na pół, jeśli je chwycą w środku ciała. Jest paradoksem, że duża ilość potencjalnych ofiar je rozprasza przy polowaniu, tak że ich ataki są mało skuteczne i cierpią z powodu niedożywienia.
Jeśli mają pod dostatkiem pokarmu, mnożą się bez problemów, a nawet samice mniej więcej dwa dni przed porodem i kilka godzin po nim tracą instynkty łowieckie, tak że nie musimy się obawiać, że potomstwo zostanie pożarte. Jeżeli są karmione regularnie, na podstawie tego zjawiska można łatwo przewidzieć czas porodu.
Jeśli mamy pod dostatkiem odpowiedniego pokarmu, utrzymanie i rozmnażanie tego gatunku jest bezproblemowe. Ale choćby źródła pokarmu były bardzo bogate, prędzej czy później ulegają wyczerpaniu. Duża samica (ponad 15 cm) potrafi pożreć 3-5 dorosłych samic gupików dziennie. Samce są trochę skromniejsze, ale nie można na tym polegać! Co prawda są zdolne do długotrwałej głodówki albo odżywiania się tylko od czasu do czasu (co jest typowym przystosowaniem się drapieżników), ale w takiej sytuacji przestaną się rozmnażać.
LITERATURA
  • Dokoupil, N.: Živorodky, SZN, Praha 1981
  • Kempkes, M., Schäfer, F.: Alle Lebendgebärenden der Welt, Verlag A.C.S. (Aqualog), Mörfelden-Walldorf 1998
  • Wischnath, L.: Atlas of Livebearers of The World, T.F.H. Publications, Inc.; USA 1993

  • © Dr Roman Slaboch
    Z języka czeskiego tłumaczył © Wojciech Zięba



    LINKI

  • http://wiem.onet.pl/wiem/002e2d.html